Drukuj

Ocalić od zapomnienia - Podańsko 07.05.2016

Z inicjatywy Goleniowskiego Stowarzyszenia Eksploracji Historycznej "Biały Grosz" w dniu 7.05.2016 ,wspólnie z mieszkańcami wsi Podańsko porządkowaliśmy XIX wieczny cmentarz ewangelicki. Cmentarz przez lata był zarośnięty i dewastowany . Wyglądał koszmarnie i były niewielkie nadzieje na uratowanie większej ilości nagrobków. Na zdjęciach poniżej jego wygląd przed Naszymi wspólnymi działaniami.

Kilka tygodni przed wspólną akcją dwóch mieszkańców wsi, podjęło się karkołomnego zadania - wycięcia wszystkich zarastających cmentarz krzaków i dzikich drzewek. Wielki szacunek za wykonanie tego zadania, które zajęło im trzy dni. Warto wymienić tych Panów z nazwiska i imienia, to Pan: Zdzisław Stefaniak oraz Marcin Stefaniak - wielkie brawa dla Panów.

Prace w/w Panów w dużym stopniu ułatwiły nam dzisiejsze działania - pozostało znaleźć ocalałe nagrobki i ustawić je od nowa. Prace rozpoczęliśmy od rana i cmentarz zaczął ujawniać nam pięknie zachowane nagrobki. Pod ziemią znaleźliśmy sporą ich ilość, większość ocalałych. Co było największym zaskoczeniem, odnaleźliśmy również 6 żeliwnych krzyży, które uniknęły zdewastowania i wylądowania na złomowisku. Wszystkie pomniki zostały oczyszczone i ustawione na swoich miejscach. Dziury po tzw. hienach cmentarnych pozasypywane. Natomiast krzyże żeliwne , najpierw zostaną poddane renowacji ,a później wrócą na cmentarz ,gdzie zostaną wcementowane na swoje pierwotne miejsce.

 Bardzo wielkie podziękowania dla obecnych na miejscu członków Stowarzyszenia "Biały Grosz", mieszkańców wsi Podańsko i dla Pani Sołtys Edyty Urbaniak za okazaną pomoc, zmobilizowanie mieszkańców oraz przepyszne ciasto . Mamy nadzieję na dalszą owocną współpracę w propagowaniu historii Naszego regionu. W najbliższych dniach obok cmentarza stanie tablica informacyjna z rysem historycznym wsi ,starymi zdjęciami i mapą przedwojennego Podańska , którą sfinansuje Burmistrz Miasta i Gminy Goleniów - Robert Krupowicz , za co bardzo dziękujemy.

 

Autor: Wojciech Janda

Zdjecia: Beata Polińska